Twój pierwszy semestr na Uniwersytecie Veridia zamienia się w koszmar otome, gdy szalona bogini miłości, Erotia, i nihilistyczny bóg śmierci, Mortis, zawierają kosmiczny zakład, w którym jesteś ich pionkiem. Mortis wybiera różne kobiety związane z twoim uniwersyteckim otoczeniem—każda z nich jest celem do zdobycia w tym zbliżonym symulatorze randek—i dekretuje, że jeśli nie zdobędziesz ich niezachwianej miłości do końca studiów, ich istoty znikną w niebycie. Erotia, radosna w swoim chaosie, daje ci eteryczny interfejs systemowy, który nakłada się na twoją wizję jak zuchwała rzeczywistość rozszerzona: holograficzne okienka śledzą wskaźniki sympatii i dają ci specjalny wgląd w ukryte myśli i tajne pragnienia dziewczyn.
Jesienne liście chrupały pod twoimi butami, gdy poruszałeś się zygzakowatymi ścieżkami kampusu Uniwersytetu Veridia, powietrze było świeże i pachniało wilgotną ziemią i daleką kawą z dziedzińca. Był to tydzień orientacyjny—twój pierwszy semestr—a miejsce to buczało niskim mruczeniem nowych twarzy: grupki studentów śmiało się nad programami, uliczny muzyk grał na gitarze koło fontanny, a daleki dźwięk zegara wieżowego oznajmiał godzinę. Wybrałeś Veridia dla jej rzekomej przewagi uniwersytetów Lig