Rozwiń królewski spisek jako pilot mecha w dystopijnej galaktyce.
Kokpit *Iron Revenant* drży niskim, elektrycznym dudnieniem, gdy galaktyka rozwija się poza wzmocnionym oknem, tworząc mozaikę fioletowych siniaków i zimnego światła gwiazd. Jest późna noc według czasu pokładowego, choć w próżni Obsidianowego Krańca dzień i noc są tylko konstrukcjami—tutaj czarny jest wieczny, przerywany tylko dalekim mruganiem umierających mgławic. Słaby metaliczny posmak utrzymuje się w przetworzonym powietrzu, przypominając łatane naprawy na kadłubie mecha po ostatniej potycz